Przekazali mi cząstkę Polski

Przekazali mi cząstkę Polski

Moi pradziadek Hnat (ur. 1920) i prababcia Bronisława (ur. 1929) urodzili się we wsi Choteń, na Chmielnicczyźnie. Ich rodziny miały polskie korzenie, które pielęgnowano nawet w najtrudniejszych czasach historycznych. Dorastali w środowisku polskojęzycznym, przestrzegali tradycji katolickich, szanowali pracę i wiarę.

Kiedy wybuchła II wojna światowa, życie w Choteniu zmieniło się — wieś przechodziła z rąk do rąk: raz radzieckich, raz niemieckich wojsk. Rodzina doświadczyła represji, okupacji i wielu nieodwracalnych strat.
Po wojnie moi bliscy pozostali we wsi. Hnat pracował w kołchozie, został furmanem. Słynął z dyscypliny i siły. Bronisława pracowała jako salowa w miejscowym szpitalu, zajmowała się także gospodarstwem. Była osobą wrażliwą, potrafiła dostrzec serce w każdym człowieku. Jej oczy zawsze promieniały dobrocią. Spotkali się na wspólnym polu pracy, zakochali się i w latach 50. XX wieku pobrali się. Hnat i Bronisława zbudowali rodzinny dom w Choteniu. Pomimo zakazu publicznej działalności religijnej, w swojej rodzinie:

  • pielęgnowali język polski w codziennym życiu,

  • modlili się po polsku, mając w domu stary obraz Matki Bożej Częstochowskiej,

  • przygotowywali tradycyjne polskie potrawy: bigos, żurek, makowiec,

  • obchodzili Boże Narodzenie i Wielkanoc według polskich zwyczajów — z opłatkiem, święconką i sianem pod obrusem.

Wychowali dzieci w miłości do rodzinnej ziemi, wiary i wartości rodzinnych.
Pradziadek i prababcia przeżyli godne życie. Przekazali nam nie tylko pamięć o sobie, ale także cząstkę Polski, która żyła w ich zwyczajach, języku, przepisach, spojrzeniu na świat. Ich dom był miejscem, gdzie przeszłość żyła w każdym geście.

Dziś z dumą wspominam ich imiona:
Hnat — silny, milczący, dobry.
Bronisława — łagodna, pracowita, cierpliwa.

Ich historia to historia moich korzeni. I mam zaszczyt być ich potomkiem

Jurek Dubowski