Wspomnienia ze studniówki

Wspomnienia ze studniówki

 
Studniówka dla każdego ucznia szkoły średniej w Polsce jest wyjątkowym i uroczystym momentem w życiu. Jednak to nie tylko spotkanie na innym gruncie niż szkolne mury, pełnym szyku i elegancji, to nie tylko bal… W tej uroczystości kryje się głęboka historia, która podkreśla symbolikę historii narodu i kulturę jego społeczności. Pierwsze wzmianki o studniówce pojawiły się na początku XIX wieku, kiedy Polska była podzielona w wyniku rozbiorów, a pozycja społeczna zależała od pochodzenia i rodowodu. Początkowo święto to było uważane za imprezę elitarną – organizowano je głównie w miejskich szkołach dla dzieci inteligencji. Bal miał surowy, niemal arystokratyczny charakter: oficjalny dress code, muzyka na żywo i ścisła ceremonia. Oprócz powyższych elementów, w tamtych czasach narodziły się również tradycje związane z tym wydarzeniem, takie jak zakładanie czerwonej bielizny lub noszenie czerwonego dodatku, tzw. talizmanu na „szczęście” w kolejnych egzaminach. Obecność nauczycieli i dyrekcji była również obowiązkowa, ponieważ samo wydarzenie było zaplanowanym spektaklem, przebiegającym według ścisłego scenariusza i mającym swoją hierarchię. Jednak głównym atrybutem tego święta, zarówno w dawnych latach, jak i obecnie, pozostaje polonez, narodowy taniec polski. Początkowo młodzież poprzez poloneza okazywała cichy patriotyzm w czasach rozbiorów Polski, a sam taniec okazał się doskonałym sposobem na podtrzymanie intelektualnego ducha święta. Do dziś młodzi absolwenci tańczą ten piękny taniec do kompozycji z ekranizacji „Pana Tadeusza”, co jest już współczesnym hołdem dla korzeni całej uroczystości. Podobnie jak podczas samej studniówki, po zakończeniu oficjalnej części przechodzimy do nieoficjalnej. Współczesne święto podtrzymuje tradycję wszystkich imprez: ekskluzywne wnętrza hotelu, wytworne jedzenie serwowane przez kelnerów, parkiet taneczny, konkursy i swobodna atmosfera.
 
W tym roku spotkał mnie zaszczyt uczestniczenia w studniówce moich starszych kolegów. Było to pierwsze w moim życiu wydarzenie na taką skalę, w którym mogłem wziąć udział i chociaż do mojego zakończenia szkoły pozostał jeszcze cały rok, mogłem nasycić się duchem wszystkich emocji, które towarzyszyły maturzystom podczas studniówki. Uśmiechy, śmiech, radość i nostalgia – tak można w skrócie opisać uczucia, które odczuwa się podczas tego wydarzenia. Wielu straciło głos, ponieważ każda piosenka na parkiecie tanecznym podnosiła ich na duchu coraz bardziej. W pewnym momencie ludzie zaczęli tańczyć boso, ponieważ nawet luźne buty zaczęły obcierać stopy. A kiedy zaczęto pokazywać zmontowane filmy z klasami, zawierające wspomnienia ze wspólnie spędzonych lat w murach „Kostki” , wielu uroniło łzę szczęścia, czując nadchodzącą rozłąkę z przyjaciółmi, nauczycielami i szkołą. Odjeżdżając stamtąd, wszyscy byli niesamowicie zmęczeni i „wybawieni”. Udział w takiej uroczystości dostarcza wyjątkowych emocji, których nie da się powtórzyć podczas innej imprezy. To przeżycie jedyne w swoim rodzaju, które pamięta się do końca życia. Tymczasem ja, jako trzecioklasista, już planuję własną studniówkę w przyszłym roku i ruszam na poszukiwanie wygodnych butów! Kochani koledzy i koleżanki maturzyści rocznik 2026, bardzo dziękuję, że mogłem spędzić z wami tę niezapomnianą noc.
 
Lev Marchenko